Budka Suflera – „Jolka, Jolka pamiętasz”przebój bez Cugowskiego

Jesienią 1982 roku, w poznańskim studiu nagraniowym, muzycy Budki Suflera od pół godziny kłócili się o tekst nowej piosenki. Perkusista Tomasz Zeliszewski wspominał tę rozmowę jako „drętwą, żeby nie powiedzieć kłótnię”. Potem do kabiny wokalnej wszedł nowy, mało komu znany wokalista z lubuskiego Świebodzina, zaśpiewał kilka pierwszych słów i, jak mówił Zeliszewski, „nastąpił pokój między narodami”. „Można powiedzieć, że Felicjan urodził się, żeby zaśpiewać »Jolkę«”, wspominał po latach. Felicjan Andrzejczak był wokalistą Budki Suflera niecałe dwa lata i nagrał z nią tylko trzy piosenki, ale to jego głos, a nie głos Krzysztofa Cugowskiego, niesie największy przebój w historii zespołu. Podczas pożegnalnego koncertu Budki w katowickim Spodku w 2014 roku „Jolkę” wybrano największym przebojem w historii grupy, a w „Polskim Topie Wszech Czasów” radiowej Trójki zajęła ósme miejsce. Za piosenką stoją trzy mało znane historie: wokalisty, który miał w zespole tylko zastępstwo, kompozytora, któremu balladę podpowiedziała hotelowa recepcjonistka, i autora tekstu, który opisał własny romans.
Zespół bez głosu
Na początku lat osiemdziesiątych Budka Suflera była zespołem w rozsypce. Pod koniec 1977 roku Romuald Lipko, który przejmował rolę lidera, wyrzucił ze składu Krzysztofa Cugowskiego, kolegę jeszcze ze szkoły muzycznej. Poszło o kierunek: Lipko chciał krótszych, prostszych piosenek, Cugowski bronił rozbudowanych form i żądał, by jego nazwisko stało przed nazwą zespołu. Od 1 stycznia 1978 roku Budka nie miała wokalisty. Po krótkiej i nieudanej próbie ze Stanisławem Wenglorzem śpiewał w niej Romuald Czystaw, który w grudniu 1982 roku odszedł z powodu kłopotów z głosem. W 1981 roku z zespołu odszedł też gitarzysta Jan Borysewicz, którego kompozycje pomijano przy wydawaniu płyt. „Janek sprawdził się jako kompozytor, ale oszalał na punkcie The Police, co różniło się od mojej wizji”, mówił Lipko. „Rozstaliśmy się z sympatią, a on założył Lady Pank”.
Nowego wokalistę podsunął Jerzy Janiszewski, lubelski radiowiec i współtwórca zespołu. Felicjan Andrzejczak, rocznik 1948, był wtedy po trzydziestce i miał za sobą zupełnie inną drogę niż rockowe gwiazdy. Skończył szkołę muzyczną w klasie skrzypiec i studium nauczycielskie, pracował w szkole muzycznej i w domu dziecka. Śpiewać zaczął w technikum leśnym w Rzepinie, gdzie naśladował Czesława Niemena. W 1971 roku na konkursie młodych talentów w Jeleniej Górze dostał trzecią nagrodę za „Dziwny jest ten świat”, a recenzent miesięcznika „Jazz” napisał: „Zamykając oczy, słyszało się głos samego mistrza”. W 1979 roku dostał wyróżnienie w Opolu za piosenkę „Peron łez”. Słowa do niej napisał Marek Dutkiewicz, który trzy lata później napisał też „Jolkę”.
Recepcjonistka z hotelu Polonez
Muzykę skomponował Romuald Lipko, autor niemal wszystkich wielkich przebojów Budki Suflera. Według „Rzeczpospolitej” pierwszy szkic powstał w domu kultury w Bytomiu, ale ostateczny charakter piosenka zawdzięcza komuś spoza zespołu. Lipko myślał o niej jako o utworze w średnim tempie, w stylu Beatlesów. Recepcjonistka poznańskiego hotelu Polonez, w którym mieszkali muzycy, przekonała go, że to ma być ballada. Sam Lipko nazywał później „Jolkę” polskim „Sailing”, nawiązując do słynnej ballady Roda Stewarta. Praca nad aranżacją trwała kilkanaście tygodni, a „Jolka” była pierwszym utworem, który zespół nagrał z Andrzejczakiem.
Nagranie w poznańskim studiu miało swoją cenę. Studio postawiło warunek, by zespół nagrał też polską wersję jakiegoś zagranicznego przeboju do nocnego bloku sylwestrowego. Muzycy wybrali „Time to Turn” niemieckiej grupy Eloy, Dutkiewicz dopisał polski tekst i tak powstała „Noc komety”, którą Andrzejczak zaśpiewał w duecie z Urszulą. Tej samej jesieni nagrano jeszcze „Czas ołowiu”. Wszystkie trzy piosenki stały się przebojami, a „Jolka” doszła do pierwszego miejsca Listy Przebojów Programu Trzeciego, nadawanej od kwietnia 1982 roku.
Dębki, Karwia i toyota
Przez lata słuchacze zastanawiali się, czy Jolka istniała. Odpowiedź dał sam Marek Dutkiewicz w książce Jana Skaradzińskiego i Konrada Wojciechowskiego „Piosenka musi posiadać tekst”. Jolka istniała, a piosenka opowiada o romansie samego autora. Dutkiewicz spędzał wakacje w nadmorskich Dębkach, a z Jolką spotykał się nocami w sąsiedniej Karwi. Ona przyjechała nad morze z synem, a jej mąż pracował w tym czasie w Anglii, żeby zarobić na samochód. Stąd w piosence wymarzona toyota, symbol zachodniego dobrobytu w kraju, w którym na zwykłe auto czekało się latami. Jolka podobno zgodziła się, by ich historia stała się piosenką. Po latach Dutkiewicz spotkał też jej męża. „Pracował tam na budowie, dzięki czemu dobrze rozwinął się fizycznie, zaciskały mu się pięści, ale kultura i ogłada jednak wzięły górę”, wspominał. Dodał też: „nasza historia była epizodem, Jolka miała też inne sytuacje bardziej znaczące. Kiedy on wrócił, nasza relacja dawno przestała być aktualna. Została pieśń…”

Piosenka ukazała się w czasie stanu wojennego i dla wielu słuchaczy jest zapisem tamtych lat: emigracji zarobkowej, tęsknoty za Zachodem, ucieczek od szarości w krótkie, wakacyjne miłości. Maria Szabłowska mówiła, że nie zna w polskiej piosence drugiego tekstu „tak odważnego, tak niesamowicie opisującego rzeczywistość – tamtą rzeczywistość, tzw. słusznie minioną”. Zwracała też uwagę, że Andrzejczak niczego w nim nie dramatyzował i zaśpiewał go „dobitnie, bez przesady, bez żadnej interpretacji”, polegając tylko na swoim głosie.
Płyta, która się nie ukazała
Po sukcesie zespół zaplanował na 1983 rok album z Andrzejczakiem, zatytułowany „Plastykowe serce”. Miał zawierać osiem piosenek z tekstami Dutkiewicza, w tym „Jolkę” i „Czas ołowiu”, oraz instrumentalną „Burzę”, napisaną do szekspirowskiego spektaklu w lubelskim teatrze. W lipcu 1983 roku miesięcznik „Non Stop” pisał, że płyta wyjdzie w nakładzie pół miliona egzemplarzy. Nigdy się nie ukazała. Zespół uznał, że interpretacje Andrzejczaka nie pasują do koncepcji albumu, a w tym samym czasie do studia wrócił Krzysztof Cugowski, zaproszony do nagrania nowych wersji starych przebojów na jubileuszową składankę „1974–1984”. Na tej składance ostatecznie znalazła się „Jolka”. W 1984 roku Andrzejczak odszedł, Cugowski wrócił na stałe, a piosenki przygotowane na „Plastykowe serce” dostały nowe aranżacje i nowe teksty Zeliszewskiego i trafiły na płytę „Czas czekania, czas olśnienia”.
Mam jej serdecznie dość
Andrzejczak przez kolejne czterdzieści lat był przede wszystkim „tym od Jolki”. Nagrywał płyty solowe, zaśpiewał z Natalią Kukulską piosenkę do filmu „Pan Samochodzik i niesamowity dwór”, wracał do Budki jako gość, między innymi na koncert w nowojorskiej Carnegie Hall i na Przystanek Woodstock w 2014 roku. Maria Szabłowska wspominała, że miał już dość ciągłych próśb o jedną piosenkę i mówił jej, że wszędzie proszą go o tę Jolkę, a on ma jej „serdecznie dość”. Przyznawał jednak, że nie wie, co by było, gdyby tej piosenki nie zaśpiewał. Prywatnie był, jak mówiła, „dosyć niepozorną, skromną i cichą osobą”, zupełnym przeciwieństwem swojego scenicznego głosu.
W lutym 2020 roku, na pogrzebie Romualda Lipki, zaśpiewał z Budką Suflera „Czas ołowiu”, a jesienią tego samego roku wydał z zespołem całą płytę, „10 lat samotności”, z muzyką zmarłego kompozytora. 21 sierpnia 2024 roku wystąpił na festiwalu w Sopocie i zaśpiewał swoje dwa największe przeboje, „Jolkę” i „Noc komety”. Ostatni koncert dał 7 września w Rzepinie, tam, gdzie jako uczeń technikum leśnego zaczynał od piosenek Niemena. Zmarł 18 września 2024 roku w Gorzowie Wielkopolskim, w wieku 76 lat. Pochowano go w Świebodzinie, a pośmiertnie odznaczono Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Posłuchaj
Odtwarzacz YouTube wczytamy dopiero po Twojej zgodzie. YouTube (Google) może wtedy zapisać ciasteczka. Polityka prywatności
Budka Suflera i Felicjan Andrzejczak – „Jolka, Jolka pamiętasz”, Opole 2004, oficjalny kanał zespołu · Otwórz w YouTube ↗
Źródła
- Wikipedia (PL): Budka Suflera
- Wikipedia (PL): Felicjan Andrzejczak
- Rzeczpospolita: Romuald Lipko – ojciec chrzestny gwiazd
- Radio Lublin: Wspomnienie o Felicjanie Andrzejczaku
- PAP: Maria Szabłowska o Andrzejczaku
- Super Express: Wiadomo, kim naprawdę była Jolka ze słynnego szlagieru Budki Suflera
- Eska: Kim była tytułowa Jolka z hitu Budki Suflera?
- Radio Kielce: Romuald Lipko o piosenkach z Felicjanem Andrzejczakiem
Dziękujemy autorom i redakcjom wymienionych serwisów za możliwość skorzystania z ich informacji. Były one dla nas inspiracją. Tekst artykułu jest autorskim opracowaniem redakcji Rockmaniak.pl.