Utwór

Link Wray – „Rumble”zakazany utwór bez słów

Redakcja Rockmaniak.pl8 min czytania

Link Wray na koncercie w Tractor Tavern w Seattle, 10 lipca 2005, cztery miesiące przed śmiercią. Fot. Eric Frommer, licencja CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons

W maju 1958 roku Dick Clark, najpopularniejszy prezenter muzyczny amerykańskiej telewizji, zapowiedział w programie „American Bandstand” młodego gitarzystę z Wirginii. Nie wymówił jednak tytułu utworu. „Powiedział: »A teraz wolny numer w stylu stroll od Linka Wraya«, i leciało »Rumble«” („He said, ‘Here’s a slow, stroll type of song from Link Wray,’ and then ‘Rumble’ would play”), wspominał po latach Wray. Tytuł był problemem, bo w ówczesnym slangu „rumble” oznaczało bójkę ulicznych gangów, a Ameryka końca lat pięćdziesiątych bała się przestępczości nastolatków bardziej niż czegokolwiek. Rozgłośnie w Nowym Jorku i Bostonie odmówiły grania nagrania, choć nie pada w nim ani jedno słowo. „Rumble” przeszło do historii jako jedyny utwór instrumentalny zakazany w amerykańskim radiu, ale zasłużyło na miejsce w niej z zupełnie innego powodu. To w nim brudny, przesterowany dźwięk gitary i ciężkie akordy złożone z dwóch dźwięków, zwane dziś power chordami, pierwszy raz trafiły na listę przebojów. Bez nich trudno sobie wyobrazić The Who, Led Zeppelin, punk i heavy metal.

Utwór, którego nie znali

„Rumble” narodziło się z wpadki. Link Wray i jego zespół, w którym grali też jego bracia, występowali na potańcówce we Fredericksburgu w Wirginii, prowadzonej przez waszyngtońskiego didżeja Milta Granta. Ktoś z publiczności poprosił o „The Stroll”, modny wtedy przebój zespołu The Diamonds, do którego tańczyło się w dwóch szeregach. Muzycy go nie znali, więc Wray zaczął improwizować coś w podobnym, wolnym tempie. Sala oszalała i kazała powtórzyć utwór cztery razy. Grant, który był wtedy w praktyce menedżerem zespołu, zapłacił za nagranie w studiu w Waszyngtonie i dopisał się jako współautor. Utwór miał roboczy tytuł „Oddball”, czyli „dziwak”, a wytwórnie Capitol i Decca odrzuciły go bez wahania.

Ołówek w głośniku

Kłopot w tym, że w studiu utwór nie brzmiał tak jak na potańcówce. Na scenie Wray grał przez małe, przesterowane wzmacniacze, a w studiu dźwięk wyszedł czysty, wręcz country. Wray znalazł sposób sam. „Kiedy nagrywałem »Rumble«, nie było żadnych efektów, więc musiałem sam zrobić przester” („When I made ‘Rumble’ they didn’t have no [effects] boxes, right, so I had to get my own distortion”), opowiadał w 1997 roku. „Żeby go uzyskać, musiałem podziurawić ołówkiem głośniki we wzmacniaczu” („to get the distortion I had to punch holes in my amplifier speakers with a pencil”). Za trzecim podejściem, jak wspominał, wszystko zagrało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak powstało brzmienie, które sam opisywał prosto: „Zamiast próbować grać czysto jak Chet Atkins, stworzyłem coś w rodzaju własnego »rumble«” („instead of tryin’ to pick clean like a Chet Atkins, I sorta created my own ‘rumble’”). Do przesteru doszły tremolo i grube, ciężkie akordy, które dziś każdy początkujący gitarzysta rockowy poznaje w pierwszym tygodniu nauki.

Bleyer nie znosił, pasierbica pokochała

Nagranie trafiło do Archiego Bleyera, szefa nowojorskiej wytwórni Cadence Records, która wydawała między innymi płyty Everly Brothers. Bleyer go nie znosił, a już szczególnie po tym, jak dowiedział się o dziurawieniu głośnika. Wydał je tylko dlatego, że jego pasierbica i jej znajomi byli nim zachwyceni. Źródła różnią się co do tego, kto wymyślił tytuł. Według jednej wersji zaproponował go Phil Everly z Everly Brothers, bo szorstkie brzmienie kojarzyło mu się z uliczną bójką. Według innej zrobiła to pasierbica Bleyera, pod wrażeniem musicalu „West Side Story”, w którym bójka gangów jest jedną z kluczowych scen. Magazyn „Billboard” przypisywał Bleyerowi zdanie, które dobrze oddaje jego podejście: „Rumble, szmumbl, kogo to obchodzi, byle był przebój” („Rumble, schmumble, who cares, as long as it’s a hit?”). To jednak relacja z jednego źródła.

Singiel Link Wray & His Ray Men ukazał się 31 marca 1958 roku i w maju doszedł do 16. miejsca listy Billboardu. Spędził dziesięć tygodni w czterdziestce najpopularniejszych nagrań i sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy, a niektóre szacunki mówią nawet o czterech milionach. Sukces nie zbliżył zespołu z wytwórnią. Bleyer chciał muzyków „ucywilizować” i nagrywać w Nashville z ekipą produkującą Everly Brothers. Bracia Wray odmówili i przeszli do wytwórni Epic, gdzie w 1959 roku nagrali kolejny przebój, „Rawhide”.

Zakazane za tytuł

Ameryka 1958 roku była w środku paniki moralnej wokół rock and rolla i przestępczości nieletnich. Tego samego roku radiowa sieć Mutual Broadcasting System w ogóle zrezygnowała z rock and rolla, nazywając go „zniekształconą, monotonną, hałaśliwą muzyką” („distorted, monotonous, noisy music”). W takiej atmosferze tytuł „Rumble” wystarczył, żeby część stacji, w tym w Nowym Jorku i Bostonie, uznała utwór za zachętę do ulicznych bójek. Córka muzyka, Elizabeth Wray Webb, twierdzi, że zakazano go także w Detroit, ale tego nie potwierdzają inne źródła. „Gangi naprawdę wtedy szalały” („Gangs were really happening back in those days”), tłumaczył Wray, „a mój utwór kojarzono z bójkami gangów, więc musieli go zakazać” („my instrumental was seen as related to the gang fights, so they had to ban it”). Później sugerował, że zakaz pomógł sprzedaży. Kiedy w 1959 i 1963 roku znów występował u Dicka Clarka, prezenter wymawiał już tytuł bez skrępowania. Magazyn „Rolling Stone” napisał po latach, że poszarpane, złowieszcze akordy „Rumble” brzmią „jak zaproszenie na bójkę na noże” („like an invitation to a knife fight”).

Gitarzysta z jednym płucem

Fred Lincoln Wray Jr. urodził się 2 maja 1929 roku w Dunn w Karolinie Północnej, w biednej rodzinie, która mieszkała w chatach bez prądu i ogrzewania. Sam mówił o sobie: „Jestem w połowie Indianinem Szauni, urodzonym z matki Szaunijki” („I’m half Shawnee Indian, born to a Shawnee mother”), choć w spisach ludności rodzina deklarowała się jako biała. W dzieciństwie ukrywali się przed Ku Klux Klanem. „Gliniarze, szeryf, właściciel drogerii, wszyscy byli z Ku Klux Klanu” („The cops, the sheriff, the drugstore owner—they were all Ku Klux Klan”), wspominał, a jako dziecko chował się pod łóżkiem, gdy przez okolicę przechodziły białe kaptury. Według jednego ze źródeł pierwszych lekcji bluesa udzielił mu, gdy miał około ośmiu lat, wędrowny czarnoskóry gitarzysta zwany Hambone.

W czasie wojny koreańskiej Wray służył w wojsku i zachorował na gruźlicę. Spędził rok w szpitalu i stracił płuco, a lekarze uznali, że nie będzie mógł śpiewać. To w dużej mierze dlatego jego największe nagrania są instrumentalne i dlatego gitara musiała w nich mówić za niego, głośno i ostro. W latach siedemdziesiątych nagrywał płyty w domowym, trzyśladowym studiu urządzonym w dawnym kurniku na farmie brata w Maryland. W 1980 roku ożenił się z Dunką Olive Povlsen i przeprowadził do Danii. Jego muzyka wróciła do szerokiej publiczności dzięki filmom „Pulp Fiction” i pilotowi „Rodziny Soprano”, a zespół Adam and the Ants nagrał w 1980 roku piosenkę opartą na „Rumble”. Wray koncertował niemal do końca. Zmarł na niewydolność serca w swoim domu w Kopenhadze 5 listopada 2005 roku, w wieku 76 lat. Jego prochy spoczywają w krypcie kopenhaskiego kościoła Christians Kirke.

Grób Linka Wraya w krypcie kościoła w Kopenhadze
Grób Linka Wraya w krypcie kościoła Christians Kirke w dzielnicy Christianshavn w Kopenhadze, 2010. Fot. Saddhiyama. Domena publiczna, Wikimedia Commons

„On jest królem”

Lista muzyków, którzy powołują się na „Rumble”, jest długa. Pete Townshend z The Who mówił: „On jest królem. Gdyby nie Link Wray i »Rumble«, nigdy nie wziąłbym do ręki gitary” („He is the king. If it hadn’t been for Link Wray and ‘Rumble,’ I would have never picked up a guitar”). Bob Dylan nazwał nagranie najlepszym utworem instrumentalnym w historii i czasem grywał je na koncertach. Iggy Pop wyznał, że gdy je usłyszał, „emocjonalnie odszedł ze szkoły” („left school emotionally”). Jimmy Page usłyszał je jako czternastolatek z szafy grającej w Epsom, a w filmie „It Might Get Loud” z 2008 roku puszcza płytę z gramofonu i z zachwytem mówi o jej „głębokiej postawie” („profound attitude”). Na Wraya powołują się też Bruce Springsteen, Jeff Beck i Ray Davies z The Kinks. Dan Del Fiorentino z Museum of Making Music stwierdził wprost, że bez power chordu „nie istniałyby punk rock i heavy metal” („punk rock and heavy metal would not exist”).

Oficjalne uznanie przyszło późno. W 2008 roku Biblioteka Kongresu wpisała „Rumble” do narodowego rejestru nagrań, w 2018 roku utwór trafił do Rock and Roll Hall of Fame w nowej kategorii singli, a rok później do Grammy Hall of Fame. Sam Wray musiał czekać dłużej. Dwukrotnie był nominowany, a do Rock and Roll Hall of Fame wprowadzono go dopiero w 2023 roku, w kategorii muzycznych inspiracji. Wcześniej, w 2017 roku, powstał film dokumentalny „Rumble: The Indians Who Rocked the World” o indiańskich muzykach w historii muzyki popularnej, nazwany od jego utworu. Podczas ceremonii w nowojorskim Barclays Center 3 listopada 2023 roku Jimmy Page, który od lat nie występował publicznie, wyszedł na scenę z dwugryfową gitarą i zagrał „Rumble” w hołdzie człowiekowi, który podziurawił ołówkiem głośnik.

Posłuchaj

Odtwarzacz YouTube wczytamy dopiero po Twojej zgodzie. YouTube (Google) może wtedy zapisać ciasteczka. Polityka prywatności

Link Wray & His Ray Men – „Rumble”, kanał automatyczny „Link Wray – Topic”, nagranie dostarczone przez Stem Disintermedia, ℗ Cadence Records · Otwórz w YouTube ↗

Źródła

Dziękujemy autorom i redakcjom wymienionych serwisów za możliwość skorzystania z ich informacji. Były one dla nas inspiracją. Tekst artykułu jest autorskim opracowaniem redakcji Rockmaniak.pl.

↑