Sister Rosetta Tharpeślub na stadionie i koncert na peronie

3 lipca 1951 roku na stadionie baseballowym Griffith Stadium w Waszyngtonie organista zagrał marsz weselny. Na drugiej bazie stanął ołtarz, chórzystki wystąpiły jako druhny, a miejscowy kaznodzieja, znany żartowniś, dopytywał ze sceny, czy pan młody ma w ogóle pieniądze na obrączkę. Na trybunach siedziało, zależnie od źródła, od piętnastu do dwudziestu pięciu tysięcy osób, które kupiły bilety po 90 centów do dwóch i pół dolara. Ogłoszenia w gazetach zapowiadały „najbardziej wystawny ślub, jaki kiedykolwiek urządzono, plus największy koncert spirituals na świecie” („the most elaborate wedding ever staged … plus the world’s greatest spiritual concert”). Panną młodą była Sister Rosetta Tharpe, gwiazda muzyki gospel, a po przysiędze, przy fajerwerkach, wzięła do ręki gitarę elektryczną i zagrała koncert. Czternaście lat przed tym, jak Beatlesi wypełnili nowojorski Shea Stadium, kobieta z małego miasteczka w Arkansas zrobiła ze ślubu stadionowe widowisko. Dziś nazywa się ją matką chrzestną rock and rolla, ale przez dziesięciolecia była niemal zapomniana, a jej grób w Filadelfii przez 35 lat nie miał nawet kamienia.
Rok na znalezienie męża
Ślub był od początku do końca chwytem reklamowym. Gayle Wald, autorka biografii „Shout, Sister, Shout!”, odpowiedziała na to pytanie w rozmowie z radiem NPR jednym słowem: „całkowicie” („Totally”). Pod koniec lat czterdziestych popularność Tharpe zaczęła spadać, a waszyngtońscy promotorzy wymyślili, jak ją podbić. Griffith Stadium, stadion drużyny Washington Senators, służył czarnoskórej społeczności miasta do wielkich zgromadzeń ewangelizacyjnych z masowymi chrztami, fajerwerkami i muzyką. Skoro Tharpe nie była kaznodzieją, postanowiono urządzić inną religijną ceremonię: ślub. Kłopot polegał na tym, że nie było pana młodego. W kontrakcie zapisano więc, że Tharpe ma rok na znalezienie męża. Znalazła Russella Morrisona, który później został jej menedżerem. Nie wiadomo, jak długo się wcześniej znali, ale ślub był ważny w świetle prawa i, wbrew wszelkim przewidywaniom, małżeństwo przetrwało aż do jej śmierci. Na kartkach świątecznych podpisywali się „Państwo Rosetta Tharpe Morrison” („Mr. and Mrs. Rosetta Tharpe Morrison”), co według Wald dobrze pokazuje, kto w tym związku był gwiazdą. Kobiety, które stanowiły większość widowni, śmiały się na głos, gdy padło słowo o posłuszeństwie żony. Druhną honorową była Marie Knight, z którą Tharpe przez kilka lat jeździła w duecie po Ameryce, dwie kobiety w trasie bez mężczyzn. Krążyły plotki, że łączyło je coś więcej, ale Knight w rozmowach z biografką im zaprzeczała.
Najbardziej wymowna jest historia sukni ślubnej. Tharpe kupiła ją za 800 dolarów, tyle, ile kosztował wtedy samochód, w Thalhimer’s, najważniejszym domu towarowym w Richmond w Wirginii. Kilka lat wcześniej, pod koniec lat czterdziestych, aresztowano ją w tym samym sklepie, gdy chciała zapłacić gotówką za futro. Czarnoskórym klientkom nie wolno było tam wtedy przymierzać ubrań. Tym razem sklep przysłał suknię do Waszyngtonu własnym samochodem, razem z białą krawcową, która musiała zapiąć gwieździe wszystkie drobne atłasowe guziki na plecach. Ludzie z otoczenia Tharpe pamiętali to jako coś niezwykłego. Nikt w środowisku gospel nie uznał ślubu na stadionie za bluźnierstwo. Magazyn „Ebony” dał z niego wielki fotoreportaż, a czarnoskóra prasa pisała o nim z dumą.
Cud z gitarą
Rosetta Nubin urodziła się 20 marca 1915 roku w Cotton Plant w Arkansas. Jej matka, Katie Bell Nubin, śpiewała, grała na mandolinie i głosiła kazania w Church of God in Christ, kościele zielonoświątkowym, w którym muzyka i taniec były częścią nabożeństwa. Około 1921 roku sześcioletnia Rosetta jeździła już z wędrowną trupą kaznodziejów, zapowiadana jako „śpiewający i grający na gitarze cud” („singing and guitar playing miracle”). Gitara została z nią na zawsze, a z czasem stała się gitarą elektryczną, co w czasach, gdy kobiety z gitarą na scenach prawie nie istniały, było czymś zupełnie wyjątkowym.
W październiku 1938 roku Tharpe wystąpiła z orkiestrą Caba Callowaya w Cotton Clubie w Harlemie, jednym z najsłynniejszych klubów nocnych Ameryki. Dla kobiety wychowanej w surowym kościele zielonoświątkowym to był skandal. Wielu wiernych było zgorszonych mieszanką religijnych słów i świeckiej, tanecznej muzyki, a część środowiska gospel się od niej odwróciła. Jednocześnie zyskała sławę. 31 października 1938 roku nagrała dla wytwórni Decca pierwsze cztery utwory, wśród nich „Rock Me”, i z dnia na dzień stała się gwiazdą. Później podpisała dziesięcioletni kontrakt z liderem orkiestry swingowej Luckym Millinderem. Śpiewała więc dla wszystkich, w kościołach i w klubach, zawsze jednak przedstawiając się jako artystka gospel.
Zanim przyszedł Elvis
Pod koniec 1944 roku nagrała „Strange Things Happening Every Day”, piosenkę, która w kwietniu 1945 roku doszła do drugiego miejsca listy Billboardu przeznaczonej dla muzyki czarnoskórych wykonawców. Część historyków nazywa ją pierwszą płytą rock and rollową, choć to teza sporna. Gayle Wald zwraca uwagę, że piosenka była później ważna dla Elvisa Presleya. Tharpe miała wpływ na całe pokolenie, które w latach pięćdziesiątych stworzyło rock and rolla. Johnny Cash i Little Richard nazywali ją swoją ulubioną piosenkarką z dzieciństwa, a dla Little Richarda była kimś więcej. W 1947 roku, przed swoim koncertem w Macon w Georgii, usłyszała śpiewającego nastolatka, zaprosiła go na scenę i zapłaciła mu za występ. To był pierwszy publiczny występ Little Richarda poza kościołem i to właśnie ta zapłata skłoniła go, by zostać artystą. Wikipedia przytacza też słowa, które Tharpe miała wypowiedzieć o nowej modzie: „Och, te dzieciaki i ten rock and roll, to tylko przyspieszony rhythm and blues. Robię to od zawsze” („Oh, these kids and rock and roll — this is just sped up rhythm and blues. I’ve been doing that forever”). Źródło tego cytatu jest jednak niepewne.
Paradoksalnie właśnie rock and roll, który pomogła wymyślić, odebrał jej publiczność. W latach pięćdziesiątych w gospel wyprzedziły ją Mahalia Jackson i Clara Ward, a młodzież słuchała już młodszych wykonawców. Ślub na stadionie dał jej karierze tylko niewielki impuls.
Pociąg do Chorltonville
Ratunkiem okazała się Europa. W 1957 roku brytyjski puzonista jazzowy Chris Barber zorganizował jej miesięczną trasę po Wielkiej Brytanii, a w 1964 roku przyjechała z objazdowym festiwalem bluesa i gospel. 7 maja 1964 roku telewizja Granada nagrała w Manchesterze jeden z najdziwniejszych koncertów w historii brytyjskiej telewizji. Nieczynną stację kolejową Wilbraham Road na przedmieściach miasta przerobiono na prowincjonalną stację z amerykańskiego Południa, nazwaną „Chorltonville”. Muzycy grali na jednym peronie, a około dwustu widzów, przywiezionych specjalnym pociągiem, stało na drugim, po przeciwnej stronie torów. W programie „Blues and Gospel Train” wystąpili Muddy Waters, Sonny Terry i Brownie McGhee, Otis Spann, Cousin Joe i wielebny Gary Davis, ale show skradła Tharpe. Przyjechała na peron powozem zaprzężonym w konie, a ponieważ chwilę wcześniej nad stacją przeszła ulewa, zaczęła od gospelowego „Didn’t It Rain”. Relacje różnią się co do tego, czy padało przed jej występem, czy w trakcie, ale nagranie, na którym z trzyprzetwornikowym Gibsonem SG z 1961 roku gra ostre solówki na mokrym peronie, do dziś zadziwia gitarzystów.
Według serwisu „Guitar World” program obejrzało w telewizji około dziesięciu milionów ludzi, a na peronie stali młodzi Eric Clapton, Jeff Beck, Keith Richards i Brian Jones, którzy przyjechali z Londynu. Ostrożniejsze źródła piszą tylko, że ci muzycy wymieniają tamtą trasę jako ważne przeżycie. Chris Lee z Uniwersytetu w Salford ocenił, że koncert „wpłynął niemal na każdego, kto go widział” („influenced nearly everyone who saw it”), a BBC porównało jego znaczenie dla miasta do słynnego koncertu Sex Pistols w manchesterskiej Lesser Free Trade Hall z 1976 roku. W sierpniu 2026 roku na budynku dawnego dworca Manchester Central, skąd muzycy odjechali na Wilbraham Road, zawisła tablica upamiętniająca występ. Inicjatorka akcji, dziennikarka Karen Gabay, mówiła BBC: „To była jedna wyluzowana siostra. Ten szyk, ten krok, to, jak grała na gitarze” („She was one cool sister; that swagger, that strut, the way she played the guitar”).
Grób bez kamienia
W 1970 roku Tharpe przeszła udar, a z powodu powikłań cukrzycy amputowano jej nogę. Zmarła 9 października 1973 roku w Filadelfii, po kolejnym udarze, w przeddzień zaplanowanej sesji nagraniowej. Pochowano ją na cmentarzu Northwood bez nagrobka. Zmieniło się to dopiero po ponad trzydziestu latach, gdy wydawca Bob Merz obejrzał w telewizji wywiad z Gayle Wald. Zorganizował koncert charytatywny, który odbył się 11 stycznia 2008 roku w Keswick Theatre w Glenside pod Filadelfią. Zaśpiewali na nim weterani gospel z The Dixie Hummingbirds, Odetta i Marie Knight, dawna partnerka ze sceny i druhna ze stadionu. Za zebrane pieniądze postawiono nagrobek z różowego marmuru z napisem „Gospel Music Legend” i słowami z mowy pogrzebowej jej przyjaciółki Roxie Moore.
Uznanie przyszło późno, ale przyszło. Poczta amerykańska wydała w 1998 roku znaczek z jej podobizną, przy jej domu w filadelfijskiej dzielnicy Yorktown stanęła tablica historyczna, a w 2018 roku, długo po wielu muzykach, którzy się na niej wzorowali, Tharpe trafiła do Rock and Roll Hall of Fame w kategorii „wczesnych inspiracji”. 14 kwietnia 2018 roku w Cleveland wprowadziła ją tam Brittany Howard z Alabama Shakes, która z perkusistą Questlove i pianistą Paulem Shafferem zagrała jej „That’s All”.
Posłuchaj
Odtwarzacz YouTube wczytamy dopiero po Twojej zgodzie. YouTube (Google) może wtedy zapisać ciasteczka. Polityka prywatności
Sister Rosetta Tharpe – „Didn't It Rain”, Manchester 1964, kanał archiwum Reelin' In The Years Productions · Otwórz w YouTube ↗
Źródła
- Wikipedia (EN): Sister Rosetta Tharpe
- NPR: „The most elaborate wedding ever staged”: Rosetta Tharpe at Griffith Stadium
- Guitar World: Sister Rosetta Tharpe’s legendary English train station gig
- Laughing Squid: Sister Rosetta Tharpe and Muddy Waters perform live at a defunct British train station in 1964
- NPR: Sister Rosetta Tharpe, etched in stone at last
- Journal of Gospel Music: Sister Rosetta’s stone – gospel music legend memorialized after 35 years
- Rolling Stone: Rock and Roll Hall of Fame induction 2018 – 10 best moments
- XPN Gospel Roots: Brittany Howard inducts Sister Rosetta Tharpe into the Rock & Roll Hall of Fame
Dziękujemy autorom i redakcjom wymienionych serwisów za możliwość skorzystania z ich informacji. Były one dla nas inspiracją. Tekst artykułu jest autorskim opracowaniem redakcji Rockmaniak.pl.

